Un mundo para Julius (2021) es una película dirigida por Rossana Díaz Costa, cineasta y escritora peruana. Adapta la novela homónima de Alfredo Bryce Echenique, uno de los autores más importantes del Boom latinoamericano. Julius, protagonista y narrador, cuenta la historia de su infancia: crece sin padre en una familia acomodada de Lima.
Entramos en el mundo de Julius, un mundo lleno de contradicciones e injusticias. Julius, apenas un niño, abre la puerta y nos invita a observar su vida: un universo de un pequeño con el corazón tan grande y empático que parece no pertenecer a este mundo cruel.
La película nos lleva a una realidad dividida entre ricos y pobres. Desde el inicio no tenemos dudas de que el entorno de Julius nada en abundancia y dinero. Pero con cada escena descubrimos que, en realidad, es un mundo pobre. Hay dinero, pero falta riqueza en el alma. Adultos y niños respiran un aire de superioridad y arrogancia. El dinero es el único valor. La gente es evaluada por su fortuna y éxito financiero. El tío de Julius encarna este mundo con todo su vacío emocional y brutalidad: un mundo sin humanidad ni empatía.
Al otro lado existe otro mundo de los pobres, los sirvientes, las empleadas, los trabajadores casi nunca tratados como personas, pero muestran tanto amor y sensibilidad. Tío Juan Lucas destila odio y racismo, en contraste con quienes sirven en la casa y aceptan a cada ser humano. ¿Cómo es posible que una empleada recuerde el cumpleaños de Julius y le lleve un regalo, mientras su madre ni siquiera sabe cuántos años cumple su hijo? La empleada Arminda muestra más cariño por el niño que no es suyo que la propia madre. Una escena que rompe el corazón.
¿Podemos realmente juzgar a las mujeres de la historia? A pesar del dinero o el estatus social, no tienen opciones, voz ni influencia sobre sus vidas. Parecen víctimas atrapadas en un mundo cruel dominado por hombres, como pájaros en jaulas. La madre de Julius vive encerrada en su jaula de oro junto a un marido que, para ser sinceros, no tiene corazón. Vilma, la querida niñera, no puede defenderse frente a los hombres ricos que la usan y abusan. Ambas aman a Julius, pero ninguna logra protegerlo de la crueldad de su entorno.
El mundo de Julius es también un mundo lleno de despedidas. Las personas más queridas y cercanas se van, dejándolo con la pérdida más dolorosa: la muerte de quienes más ama. Las despedidas llegan sin palabras ni preparación. La muerte le arrebata lo más valioso, como a su hermanita. Sin embargo, para Julius la muerte no es un final: se comunica con los fallecidos, sigue las señales que le envían. Así, crece, aprende y alimenta su corazón. En una escena poderosa, él toma el control del funeral de su servidora: el féretro cruza la sala principal y sale por la puerta principal, no por la de servicio. La secuencia es impactante, casi mágica, cuando el pequeño Julius guía la procesión siguiendo el fantasma de su hermana. En ese mismo instante el pájaro abandona su jaula. El momento demuestra que la ternura y la generosidad del alma siempre triunfan. Todo el cariño que Julius recibió regresa en un momento simbólico.
La historia plantea una pregunta: ¿qué es la masculinidad? Los niños crecen en un entorno de machismo y aprenden desde pequeños que ser hombre significa reprimir la sensibilidad y sustituirla por dominancia y violencia. El tío de Julius y sus hermanos mayores son el ejemplo perfecto de ello. Pero Julius es un niño especial. Tiene única intuición. Ve más allá del dinero, de la ropa elegante, de las fiestas en champán y las mansiones enormes. Le interesa la vida de los pobres: una vida sin riqueza material, pero repleta de riqueza del alma. Este mundo brutal y dividido no logra corromperlo. Su superpoder es mantener pura su alma. Los hombres como su tío o su hermano mayor lo ridiculizan, lo regañan, no lo aceptan. Pero sus violencias no tienen poder real sobre él. Julius es más fuerte porque ama y siente más profundamente. Por eso, la escena final es tan impactante: Julius pierde la inocencia al descubrir lo que ocurrió con Vilma. Se sumerge en la piscina, acurrucado, como intentando regresar al útero, regresar a un lugar antes del dolor, antes de conocer la crueldad del mundo.
La película es visualmente linda. Los vestuarios, las utilerías, los muebles: cada plano está lleno de detalles. Entramos en el mundo en el Perú de los años 50. La película nos obliga a detenernos y admirar la belleza silenciosa y elegante de la época. ¿Cómo es posible sufrir tanta brutalidad y injusticia en un mundo tan hermoso?
La película remueve emociones, desamor, tristeza, reflexiones. Te hará soltar una lágrima. Te romperá el corazón. La película nos recuerda que la experiencia humana incluye también heridas, pérdidas, lo que duele, y nos obliga a sentirlo. Un mundo para Julius es una joya cinematográfica que no deberíamos perder.
La proyección se llevó a cabo en el histórico cine Wisła de Varsovia, gracias al apoyo de la Embajada del Perú.

„Świat dla Juliusza” (2021) to film w reżyserii Rossany Díaz Costy, peruwiańskiej reżyserki i pisarki. Stanowi on adaptację powieści o tym samym tytule autorstwa Alfreda Bryce’a Echenique, jednego z najważniejszych twórców tzw. boomu latynoamerykańskiego. Juliusz, główny bohater i narrator, opowiada historię swojego dzieciństwa: dorasta bez ojca w zamożnej rodzinie w Limie.
Wkraczamy w świat Juliusza, świat pełen sprzeczności i niesprawiedliwości. Juliusz, będący zaledwie dzieckiem, otwiera przed nami drzwi i zaprasza nas do obserwowania swojego życia: rzeczywistość małego chłopca o tak wielkim i empatycznym sercu, że wydaje się nie pasować do tego okrutnego świata.
Film przenosi nas do rzeczywistości podzielonej na bogatych i biednych. Od samego początku nie mamy wątpliwości, że otoczenie Juliusza opływa w luksusy i pieniądze. Jednak z każdą sceną odkrywamy, że w rzeczywistości jest to świat ubogi. Są pieniądze, ale brakuje bogactwa duszy. Dorośli i dzieci oddychają tu wyższością, a pieniądz jest jedyną miarą człowieka. Ludzie są oceniani przez pryzmat fortuny i sukcesu finansowego. Wuj Juliusza uosabia ten świat z całą jego emocjonalną pustką i brutalnością: świat bez człowieczeństwa i empatii.
Po drugiej stronie istnieje inny świat, świat biednych, służących, pracownic i pracowników niemal nigdy nietraktowanych jak ludzie, a jednak okazujących tak wiele miłości i wrażliwości. Wuj Juan Lucas emanuje nienawiścią i rasizmem, w przeciwieństwie do tych, którzy służą w jego domu i akceptują każdego człowieka. Jak to możliwe, że służąca pamięta o urodzinach Juliusza i przynosi mu prezent, podczas gdy jego matka nawet nie wie, ile lat kończy jej syn? Służąca Arminda okazuje więcej czułości dziecku niż rodzona matka. To scena, która łamie serce.
Czy naprawdę możemy oceniać kobiety w tej historii? Mimo pieniędzy czy statusu społecznego nie mają one wyboru, głosu ani wpływu na swoje życie. Wydają się ofiarami uwięzionymi w okrutnym świecie zdominowanym przez mężczyzn, niczym ptaki w klatkach. Matka Juliusza żyje zamknięta w swojej złotej klatce u boku męża, który, szczerze mówiąc, nie ma serca. Vilma, ukochana niania, nie potrafi się obronić przed bogatymi mężczyznami, którzy ją wykorzystują i znęcają się nad nią. Obie kochają Juliusza, ale żadnej nie udaje się ochronić go przed okrucieństwem otoczenia.

Świat Juliusza to także świat pełen pożegnań. Najbliższe i najukochańsze osoby odchodzą, pozostawiając go z najbardziej bolesną stratą: śmiercią tych, których kocha najbardziej. Pożegnania przychodzą bez słów i przygotowania. Śmierć odbiera mu to, co najcenniejsze, jak choćby jego siostrzyczkę. Jednak dla Juliusza śmierć nie jest końcem: komunikuje się ze zmarłymi, podąża za znakami, które mu wysyłają. W ten sposób dorasta, uczy się i karmi swoje serce. W jednej z potężnych scen przejmuje inicjatywę podczas pogrzebu swojej służącej: trumna zostaje wyniesiona przez główne drzwi rezydencji, nie przez wejście dla służby. Sekwencja ta jest wstrząsająca, niemal magiczna, gdy mały Juliusz prowadzi orszak żałobny, podążając za duchem swojej siostry. W tym samym momencie ptak ucieka ze swoją klatkę. To dowód na to, że czułość i hojność duszy zawsze triumfują. Cała miłość, którą otrzymał Juliusz, powraca w tym symbolicznym momencie.
Historia stawia ważne pytanie: czym właściwie jest męskość? Chłopcy dorastają w świecie naznaczonym machismo i od najmłodszych lat uczą się, że bycie mężczyzną oznacza porzucenie wrażliwości i zastaąpienie jej dominacją i przemocą. Wuj Juliusa oraz jego starsi bracia są tego najlepszym przykładem. Jednak Juliusz to wyjątkowe dziecko. Posiada niezwykłą intuicję. Widzi więcej niż pieniądze, eleganckie ubrania, przyjęcia z szampanem i wielkie rezydencje. Interesuje go życie biednych: życie bez bogactwa materialnego, ale przepełnione bogactwem duszy. Ten brutalny i podzielony świat nie jest w stanie go zepsuć. Jego supermocą jest zachowanie czystości duszy. Mężczyźni tacy jak jego wuj czy starszy brat wyśmiewają go, strofują, nie akceptują. Ale ich przemoc nie ma nad nim prawdziwej władzy. Juliusz jest silniejszy, ponieważ kocha i czuje głębiej. Dlatego finałowa scena jest tak wstrząsająca: Juliusz traci niewinność, odkrywając, co stało się z Vilmą. Zanurza się w basenie, skulony, jakby próbował wrócić do łona matki, wrócić do miejsca sprzed bólu, zanim poznał okrucieństwo świata.
Film jest wizualnie piękny. Kostiumy, rekwizyty, meble: każde ujęcie jest pełne detali. Wkraczamy w rzeczywistość Peru lat 50. Film zmusza nas do zatrzymania się i podziwiania cichego i eleganckiego piękna tamtej epoki. Jak to możliwe, by cierpieć taką brutalność i niesprawiedliwość w tak pięknym świecie?
Film porusza emocje, wywołuje smutek i refleksje. Sprawi, że widz uroni łzę. Złamie serce. Przypomina nam, że ludzkie doświadczenie to także rany, straty i ból, zmuszając nas do przeżywania tego. „Świat dla Juliusza” to perełka filmowa, której nie powinniśmy przegapić.
Projekcja odbyła się w historycznym kinie Wisła w Warszawie, dzięki wsparciu Ambasady Peru.







